Cześć kochani ; ) Mam dla Was nowego imagina, mam nadzieje, że się Wam spodoba. Piszcie w komentarzach co o nim myślicie. Miłego czytania : *
"To już dziś" - pomyślałaś, wstając z łożka. Wreszcie rozpoczniesz nowy rozdział w życiu - liceum. Zjadłaś śniadanie, wzięłaś prysznic i po godzinie byłaś gotowa do wyjścia. O 8.30 umówiłaś sie z koleżanką na przystanku, z którego miał Was zabrać autobus. Gdy [I.T.K] szła w Twoją stronę pomachała Ci, a Ty z uśmiechem na twarzy jej odmachałaś.
O 9 byłyście już na miejscu. W auli odbyło się rozpoczęcie roku szkolnego, po którym udaliście się do swoich klas. Okazało się, że Twoim wychowawcą będzie pan od j.francuskiego - najfajniejszy nauczyciel w szkole - tak bynajmniej słyszałaś. Po zapoznaniu się z Wami, omówieniu planu lekcji i paru spraw do Waszej klasy wszedł blondyn.
- Słuchajcie, to jest Niall, uczeń klasy 3D, który oprowadzi Was po szkole. Jeśli będziecie mieć jakieś pytania to zwróćcie się do niego - powiedział Wasz nowy wychowawca.
- Cześć wszystkim - odparł chłopak.
- Widzę, że Niall wpadł Ci w oko - powiedziała Twoja koleżanka ze śmiechem. Ty uśmiechnęłaś się w odpowiedzi.
Chłopak zaczął od pokazania Wam gdzie jest sala gimnastyczna, biblioteka i stołówka.
- Ma ktoś z Was jakieś pytania? - zapytał w końcu blondyn.
Ty podniosłaś rękę jako jedyna.
- Dasz mi swój numer? - zapytałaś.
- A jak masz na imię ślicznotko?
- Jestem [T.I].
- [T.I] może później - odparł z rozbrajającym uśmiechem, aż kolana pod Tobą się ugięły. Po kilkunastu minutach chłopak oprowadził Was po reszcie szkoły. Gdy większośc klasy zmyła się do domu, Niall podszedł do Ciebie i Twojej koleżanki.
- Widzę, że ktoś tu jest bardzo pewny siebie - powiedział.
- Może trochę - odpowiedziałaś.
- Dasz się zaprosić na jakieś lody [T.I] ?
- Z chęcią - odparłaś. [I.T.K] chodź z nami.
- Nie, muszę wracać do domu bo umówiłam się z mamą, że pójdę z nią na zakupy. - powiedziała, po czym podeszła do Ciebie, żeby się przytulić.
- Już jest Twój - szepnęła Ci na ucho.
Zaśmiałaś się w odpowiedzi.
- Bawcie się dobrze - powiedziała na odchodnym.
- Dzięki - odparłaś jednocześnie z Niallem, po czym udaliście się do najbliższej kawiarnii na mieście.
piątek, 31 sierpnia 2012
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
Imagin z Lou.
Cześć. Wreszcie jestem, miałam coś dodać przed wyjazdem, ale nie potrafiłam się zebrać. Nie było mnie 2 tygodnie, a potem kolejny tydzień spędziłam na ogarnianiu i nadrabianiu spotkań ze znajomymi.
Miłego czytania ; *
Był piątkowy wieczór. Poszłaś z paczką przyjaciół nad jezioro, gdzie Wasz kumpel organizował ognisko. Gdy dotarliście na miejsce większość zaproszonych osób już była. Wokół ogniska stały ławki, więc postanowiliście zająć miejsce. Twoja paczka opuściła Cię na chwilę, bo poszła się przywitać ze znajomymi.
Ty usiadłaś na ławce, po czym zaczęłaś błądzić myślami, gdy nagle ktoś zasłonił Ci oczy dłońmi. Obróciłaś się, ku Twojemu zdziwieniu za Tobą stał Twój przyjaciel Louis, który wyprowadził się od razu po zakończeniu roku.
- Louis ?! Co Ty tu robisz ? - powiedział z nieukrywaną radością.
- Niespodzianka ! - wykrzyknął, po czym zaczął się śmiać. "Boże jaki on ma piękny uśmiech" - pomyślałaś, gdy ten powiedział : Postanowiłem wpaść, bo wiesz...bardzo za Tobą tęskniłem, brakuje mi Was wszystkich.
- Ja za Tobą też - odpowiedziałaś i rzuciłaś się, żeby Go przytulić.
- Tylko mnie nie uduś - odparł Louis, odwzajemniając uścisk.
Większość wieczoru spędziłaś z przyjacielem na rozmowie, wspominaliście dobre czasy i dużo się przy tym śmialiście.
- Wiesz, cholernie mi tego brakowało - powiedziałaś - szkoda, że wyjechałeś.
- Mi też - odparł. Czekaj przyniose coś.
- Dobra - odpowiedziałaś.
Po chwili Louis wrócił z gitarą.
- Ty umiesz grać na gitarze ? - zapytałaś zaskoczona.
- No trochę się nauczyłem - odparł i zaczął grać.
"Całkiem nieźle mu idzie" - pomyślałaś. Gdy spojrzałaś na przyjaciela zauważyłaś, że wpatruje się w Ciebie.
Patrząc prosto w Twoje oczy, zaczął śpiewać :
I was praying that you and me might end up together.
It's like wishing for rain as I stand in the desert,
But I'm holding you closer than most,
Cause you are my heaven..
Kiedy skończył, nie wiedziałaś co powiedzieć.
- Podobało Ci się? - zapytał.
- Tak, nawet bardzo - odparłaś z trudem, gdyż głos Ci drżał.
Chłopak przysunął się nieco bliżej Ciebie i powiedział :
- Ta piosenka była dla Ciebie, mówiła o tym co czuję do Ciebie naprawdę, a o czym bałem Ci powiedzieć.
Nie wiedziałem jak zareagujesz.
- Louis jesteś mi bardzo bliski, dogaduje się z Tobą lepiej niż z kimkolwiek innym, bardzo mi Ciebie brakowało.. - podniosłaś oczy na chłopaka u którego w oczach zobaczyłaś zarazem ulgę, radość, ale i wielką miłości. Zanim zdażyłaś coś powiedzieć chłopak pocałował Cię. Resztę wieczoru spędziłaś w objęciach Louis, wreszcie czułaś się szczęśliwa.
Uff napisane, to chyba mój najdłuższy imagin ; D ale jestem z siebie zadowolona.
Jeśli to przeczytałeś napisz w komentarzu co myślisz. Naprawdę chcę wiedzieć jak to oceniacie ; )
środa, 18 lipca 2012
Imagin z Harry'm
"Pięknie..." - pomyślałaś. Chłopak rzucił Cię tydzień przed rocznicą, bo stwierdził, że nic do Ciebie nie czuje. "Nie pokaże mu moich łez, napewno. Czas sie ogarnąć" - pomyślałaś i poszłaś wziąć gorącą kąpiel. Wyszłaś z wanny już nieco bardziej odprężona, więc postanowiłaś wrzucić coś na ruszt. Odgrzałaś sobie kurczaka i usiadłaś do stołu, nie mogłaś się jednak skupić na jedzeniu, gdyż w głowie kłębiło Ci się wiele myśli. Z zamyślenia wyrwał Cię telefon :
- Halo? - powiedziałaś.
- Cześć [T.I]. Tu Harry, może wyskoczymy dziś na pizzę? - zapytał.
- Ale...- nie zdążyłaś dokończyć, bo chłopak Ci przerwał mówiąc:
- Tylko żadnego ale. Będę po Ciebie za 15 minut, więc się wyszykuj. - Wiedziałaś że z nim nie wygrasz, więc odparłaś :
- Okej, będe czekać.
Równo 15 minut później przyjaciel był już pod Twoim domem, więc szybko wzięłaś telefon i klucz, żeby zamknąć drzwi.
- Cześć Harry - powiedziałaś i przytuliłaś przyjaciela.
- Cześć - odpowiedział chłopak, odwzajemniając uścisk. - Pójdziemy do Twojej ulubionej pizzerii, ja stawiam.
- Oj kochany jesteś - odparłaś z wielkim uśmiechem na twarzy.
Po zamówieniu pizzy Harry powiedział
- Ey [T.I] coś się stało? Jesteś jakaś nieobecna...
- Bo wiesz... - urwałaś, czując, że za moment z Twoich oczu popłyną łzy - chłopak mnie rzucił.
Zasłoniłaś twarz rękami, próbując ukryć płacz.
- Ey mała, nie płacz - Harry usiadł obok Ciebie i mocno Cię objął - koleś nie był Ciebie wart, tymbardziej Twoich łez. Jesteś piękna, mądra, a do tego masz świetny charakter. Frajer nie wie co stracił.
- Serio tak myślisz? - powiedziałaś przez łzy.
- Tak, zasługujesz na kogoś lepszego.
- Wiesz, myślę, że już kogoś takiego znalazłam - odparłaś.
- Kogo ? - zapytał chłopak.
- Ciebie, głuptasie - mówiąc to pocałowałaś Harry'ego w policzek.
Chłopak był zaskoczony, ale szybko na jego twarzy pojawił się uśmiech. Po wyjściu z pizzerii złapał Cię za rękę i poszliście na bardzoo długi spacer.
/ I jak Wam się podobał mój imagin ? Piszcie Waszą opinię w komentarzu, tylko szczerze (:
To dla mnie naprawdę ważne...bo jeśli w dalszym ciągu nikt nie będzie tego czytał to prowadzenie tego bloga nie będzie miało sensu.
+ z dedykacją dla mojego kochanego Knopersa ; *
- Halo? - powiedziałaś.
- Cześć [T.I]. Tu Harry, może wyskoczymy dziś na pizzę? - zapytał.
- Ale...- nie zdążyłaś dokończyć, bo chłopak Ci przerwał mówiąc:
- Tylko żadnego ale. Będę po Ciebie za 15 minut, więc się wyszykuj. - Wiedziałaś że z nim nie wygrasz, więc odparłaś :
- Okej, będe czekać.
Równo 15 minut później przyjaciel był już pod Twoim domem, więc szybko wzięłaś telefon i klucz, żeby zamknąć drzwi.
- Cześć Harry - powiedziałaś i przytuliłaś przyjaciela.
- Cześć - odpowiedział chłopak, odwzajemniając uścisk. - Pójdziemy do Twojej ulubionej pizzerii, ja stawiam.
- Oj kochany jesteś - odparłaś z wielkim uśmiechem na twarzy.
Po zamówieniu pizzy Harry powiedział
- Ey [T.I] coś się stało? Jesteś jakaś nieobecna...
- Bo wiesz... - urwałaś, czując, że za moment z Twoich oczu popłyną łzy - chłopak mnie rzucił.
Zasłoniłaś twarz rękami, próbując ukryć płacz.
- Ey mała, nie płacz - Harry usiadł obok Ciebie i mocno Cię objął - koleś nie był Ciebie wart, tymbardziej Twoich łez. Jesteś piękna, mądra, a do tego masz świetny charakter. Frajer nie wie co stracił.
- Serio tak myślisz? - powiedziałaś przez łzy.
- Tak, zasługujesz na kogoś lepszego.
- Wiesz, myślę, że już kogoś takiego znalazłam - odparłaś.
- Kogo ? - zapytał chłopak.
- Ciebie, głuptasie - mówiąc to pocałowałaś Harry'ego w policzek.
Chłopak był zaskoczony, ale szybko na jego twarzy pojawił się uśmiech. Po wyjściu z pizzerii złapał Cię za rękę i poszliście na bardzoo długi spacer.
/ I jak Wam się podobał mój imagin ? Piszcie Waszą opinię w komentarzu, tylko szczerze (:
To dla mnie naprawdę ważne...bo jeśli w dalszym ciągu nikt nie będzie tego czytał to prowadzenie tego bloga nie będzie miało sensu.
+ z dedykacją dla mojego kochanego Knopersa ; *
poniedziałek, 16 lipca 2012
Imagin z Nialler'em
Hej kochani. Oj długo się zbierałam z powrotem tutaj, ale w końcu jestem z nowym imaginem : D
Napisany specjalnie dla mojego Knopers w podziękowaniu za to, że jest i za reklamę mojego bloga ; **
Nadeszły długo oczekiwane wakacje, za parę dni miało spełnić się Twoje marzenie o wyjeździe do Hiszpani. Wreszcie udało Ci się namówić rodziców na obóz. Miałaś na niego pojechać ze swoją przyjaciółką. W przedzień wyjazdu spakowałaś się i pożegnałaś ze znajomymi i rodziną. A następnie pojechałaś na noc do przyjaciółki. Z samego rana pojechałyście na dworzec, skąd miałyście odjechać autokarem. Byłyście bardzo podekscytowane, więc całodobowa podróż minęła Wam szybko. Gdy autokar zajechał pod hotel byłyście padnięte, więc od razu po zakwaterowaniu poszłyście spać.
Następnego dnia obudziłyście się o 8 rano i szybko wyszykowałyście się na śniadanie. Zeszłyście na dół, do restauracji hotel, gdzie roiło się od przystojniaków. Twoją uwagę zwrócił pewien blondyn, który cały czas się uśmiechał. Powiedziałaś to przyjaciółce, która odparła :
- To bierz się za niego.
- Jasne. On nawet na mnie nie spojrzy - powiedziałaś ze smutną miną i wróciłaś wspowrotem do jedzenia.
Po śniadaniu całą grupą obozową poszliście na plażę, gdzie spędziliście pół dnia grając w piłkę, opalajac się, pływając i śmiejąc się. Po południu natomiast pojechaliście do Barcelony, gdzie zwiedziliście La Sagrade Familie i Camp Nou. Mieliście czas wolny, który z przyjaciółką wykorzystałaś na zakupy i wizytę w kawiarni. Wieczorem, gdy wróciłyście do hotelu czekała już na Was kolacja.
- Ey [T.I] ktoś tu Cię chyba obserwuje.. - powiedzała Twoja przyjaciółka.
- Kto niby ? - odparłaś, zajęta jedzeniem.
- No ten blondyn, chyba wpadłaś mu w oko.
- Napewno - odpowiedziałaś i poszłyście we dwie do swojego pokoju.
Chcąc wreszcie odpocząć, położyłaś się na łożku, puściłas muzykę w słuchawkach i zamknęłaś oczy. Czas na relaks - pomyślałaś. Nagle poczułaś, że ktoś Cię szturcha, otworzyłaś oczy - była to Twoja przyjaciółka.
- Ktoś do Ciebie przyszedł - powiedziała.
- Kto ? - zapytałaś.
- Zobaczysz.
- Co Ty się nagle taka tajemnicza zrobiłaś ? - śmiejąc się, poszłaś otworzyć drzwi. Gdy to zrobiłaś nie mogłaś ukryć zaskoczenia. Przed Tobą stał ten nieziemski blondyn i w dodatku uśmiechał sie do Ciebie.
"Czy ja jestem w niebie" - pomyślałaś, gdy ten powiedział :
- Cześć, jestem Niall. Wiem, może to trochę zbyt bezpośrednio, ale dziś na śniadaniu zwróciłem na Ciebie uwagę. Może miałabyś ochotę przejść się nad morze ?
Przez chwilę stałaś zamurowana,ale po chwili zgodziłaś się. Chłopak wziął Cię pod rękę i obdarzył kolejnym promiennym uśmiechem. Byłaś pewna, że dzięki niemu ten obóz będzie napewno niezapomniany.
Napisany specjalnie dla mojego Knopers w podziękowaniu za to, że jest i za reklamę mojego bloga ; **
Nadeszły długo oczekiwane wakacje, za parę dni miało spełnić się Twoje marzenie o wyjeździe do Hiszpani. Wreszcie udało Ci się namówić rodziców na obóz. Miałaś na niego pojechać ze swoją przyjaciółką. W przedzień wyjazdu spakowałaś się i pożegnałaś ze znajomymi i rodziną. A następnie pojechałaś na noc do przyjaciółki. Z samego rana pojechałyście na dworzec, skąd miałyście odjechać autokarem. Byłyście bardzo podekscytowane, więc całodobowa podróż minęła Wam szybko. Gdy autokar zajechał pod hotel byłyście padnięte, więc od razu po zakwaterowaniu poszłyście spać.
Następnego dnia obudziłyście się o 8 rano i szybko wyszykowałyście się na śniadanie. Zeszłyście na dół, do restauracji hotel, gdzie roiło się od przystojniaków. Twoją uwagę zwrócił pewien blondyn, który cały czas się uśmiechał. Powiedziałaś to przyjaciółce, która odparła :
- To bierz się za niego.
- Jasne. On nawet na mnie nie spojrzy - powiedziałaś ze smutną miną i wróciłaś wspowrotem do jedzenia.
Po śniadaniu całą grupą obozową poszliście na plażę, gdzie spędziliście pół dnia grając w piłkę, opalajac się, pływając i śmiejąc się. Po południu natomiast pojechaliście do Barcelony, gdzie zwiedziliście La Sagrade Familie i Camp Nou. Mieliście czas wolny, który z przyjaciółką wykorzystałaś na zakupy i wizytę w kawiarni. Wieczorem, gdy wróciłyście do hotelu czekała już na Was kolacja.
- Ey [T.I] ktoś tu Cię chyba obserwuje.. - powiedzała Twoja przyjaciółka.
- Kto niby ? - odparłaś, zajęta jedzeniem.
- No ten blondyn, chyba wpadłaś mu w oko.
- Napewno - odpowiedziałaś i poszłyście we dwie do swojego pokoju.
Chcąc wreszcie odpocząć, położyłaś się na łożku, puściłas muzykę w słuchawkach i zamknęłaś oczy. Czas na relaks - pomyślałaś. Nagle poczułaś, że ktoś Cię szturcha, otworzyłaś oczy - była to Twoja przyjaciółka.
- Ktoś do Ciebie przyszedł - powiedziała.
- Kto ? - zapytałaś.
- Zobaczysz.
- Co Ty się nagle taka tajemnicza zrobiłaś ? - śmiejąc się, poszłaś otworzyć drzwi. Gdy to zrobiłaś nie mogłaś ukryć zaskoczenia. Przed Tobą stał ten nieziemski blondyn i w dodatku uśmiechał sie do Ciebie.
"Czy ja jestem w niebie" - pomyślałaś, gdy ten powiedział :
- Cześć, jestem Niall. Wiem, może to trochę zbyt bezpośrednio, ale dziś na śniadaniu zwróciłem na Ciebie uwagę. Może miałabyś ochotę przejść się nad morze ?
Przez chwilę stałaś zamurowana,ale po chwili zgodziłaś się. Chłopak wziął Cię pod rękę i obdarzył kolejnym promiennym uśmiechem. Byłaś pewna, że dzięki niemu ten obóz będzie napewno niezapomniany.
wtorek, 3 lipca 2012
Wakacje : DD
Hej, hej. Jak tam Wam kochani wakacje mijają ? : )
Od tygodnia nie dodawałam nowego imagina, a statystyki rosną na blogu ; o : D
A tymczasem mam dla Was imagina z Louisem. Piszcie opinię w komentarzu ;d
Zaczęły się wakacje, więc postanowiłaś wybrać się z najlepszą przyjaciółką do lunaparku w Waszym mieście. Kupiłyście dużo biletów i poszłyście najpierw do Gabinetu luster, potem na koło widokowe, samochodziki i parę rollercoasterów. Bawiłyście się świetnie, więc czas szybko Wam mijał. Gdy miałyście juz wychodzić zauważyłaś bungee. Próbowałaś namówić przyjaciółkę, ale nie chciała iść z Tobą, bo się bała. W końcu zrezygnowana, zdecydowałaś się pójść sama, chociaż też się trochę bałaś. "Raz się żyje, w końcu są wakacje" - pomyślałaś i poszłaś do dźwigu, który miał zawieźć Cię na górę. Gdy dotarłaś na miejsce,przed Tobą był tylko chłopak.
- O wreszcie jakaś odważna dziewczyna się znalazła - powiedział, uśmiechając się.
- Czy ja wiem...chciałam skoczyć z przyjaciółką, ale ta odmówiła, więc poszłam sama. Teraz też się boję skoczyć - odparłaś.
- Rozumiem. Może zechciałabyś skoczyć ze mną? Wiem, że to dosyć dziwna propozycja bo się nie znamy, ale we dwoje raźniej.
Przez chwilę biłaś się z myślami, ale przystałaś na jego propozycję.
Pracownik lunaparku przygotował Was do skoku i objęci skoczyliście w dół. Poczułaś adrenalinę w swoich żyłach, a zarazem poczucie bezpieczeństwa w ramionach obcego chłopaka. Po skoku, gdy zjechaliście na ziemię chłopak powiedział :
- Chyba nie było tak źle co ? Tak wgl. to jestem Louis.
- Jestem [ T.I ] Było fajnie, może jeszcze kiedyś to powtórzymy ? - powiedziałaś z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Jeśli będziesz chciała to czemu nie - odparł, wymieniliście się numerami i każde z Was poszło w swoją stronę.
Gdy zobaczyłaś przyjaciółkę, rzuciłaś się na nią, przytuliłaś i powiedziałaś :
- Dziękuję.
- Za co ? - odparła zdzwiona.
- Za to, że nie poszłaś ze mną na bungee. Dzięki Tobie poznałam fajnego chłopaka.
- No to opowiadaj jak było - ruszyłyście w stronę domu, a Ty zrelacjonowałaś jej cała historię.
Od tygodnia nie dodawałam nowego imagina, a statystyki rosną na blogu ; o : D
A tymczasem mam dla Was imagina z Louisem. Piszcie opinię w komentarzu ;d
Zaczęły się wakacje, więc postanowiłaś wybrać się z najlepszą przyjaciółką do lunaparku w Waszym mieście. Kupiłyście dużo biletów i poszłyście najpierw do Gabinetu luster, potem na koło widokowe, samochodziki i parę rollercoasterów. Bawiłyście się świetnie, więc czas szybko Wam mijał. Gdy miałyście juz wychodzić zauważyłaś bungee. Próbowałaś namówić przyjaciółkę, ale nie chciała iść z Tobą, bo się bała. W końcu zrezygnowana, zdecydowałaś się pójść sama, chociaż też się trochę bałaś. "Raz się żyje, w końcu są wakacje" - pomyślałaś i poszłaś do dźwigu, który miał zawieźć Cię na górę. Gdy dotarłaś na miejsce,przed Tobą był tylko chłopak.
- O wreszcie jakaś odważna dziewczyna się znalazła - powiedział, uśmiechając się.
- Czy ja wiem...chciałam skoczyć z przyjaciółką, ale ta odmówiła, więc poszłam sama. Teraz też się boję skoczyć - odparłaś.
- Rozumiem. Może zechciałabyś skoczyć ze mną? Wiem, że to dosyć dziwna propozycja bo się nie znamy, ale we dwoje raźniej.
Przez chwilę biłaś się z myślami, ale przystałaś na jego propozycję.
Pracownik lunaparku przygotował Was do skoku i objęci skoczyliście w dół. Poczułaś adrenalinę w swoich żyłach, a zarazem poczucie bezpieczeństwa w ramionach obcego chłopaka. Po skoku, gdy zjechaliście na ziemię chłopak powiedział :
- Chyba nie było tak źle co ? Tak wgl. to jestem Louis.
- Jestem [ T.I ] Było fajnie, może jeszcze kiedyś to powtórzymy ? - powiedziałaś z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Jeśli będziesz chciała to czemu nie - odparł, wymieniliście się numerami i każde z Was poszło w swoją stronę.
Gdy zobaczyłaś przyjaciółkę, rzuciłaś się na nią, przytuliłaś i powiedziałaś :
- Dziękuję.
- Za co ? - odparła zdzwiona.
- Za to, że nie poszłaś ze mną na bungee. Dzięki Tobie poznałam fajnego chłopaka.
- No to opowiadaj jak było - ruszyłyście w stronę domu, a Ty zrelacjonowałaś jej cała historię.
poniedziałek, 25 czerwca 2012
Imagin z Zayn'em.
Cześć, cześć. Mam dla Was kolejnego imagina. Przepraszam, że taki krótki. Proszę piszcie w komentarzu Wasze zdanie na temat moich imaginów, bo nawet nie wiem czy Wam się podobają. Piszcie co o nich myślicie, ew. co mogłabym zmienić lub jakieś życzenia odnośnie imaginów ? (:
Dwa tygodnie temu do domu obok wprowadziła się nowa rodzina, w tym chłopak na oko rok, dwa lata starszy od Ciebie. Dziś wraz z rodziną wybierałaś się na powitalnego grilla do sąsiadów. Gdy weszliście do ogrodu zastałaś w nim chłopaka, jego siostrę i rodziców.
- Dzień dobry wszystkim - powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.
- Cześć. jestem Zayn, moja siostra Ellie i nasi rodzice - powiedział chłopak. Mam nadzieję, że uda nam się lepiej poznać - mówiąc to, mrugnął do Ciebie.
Nie wiedząc co powiedzieć, uśmiechnęłaś się w odpowiedzi. Czas mijał szybko, dobrze się bawiłaś, atmosfera była fajna. Gdy mieliście się już zbierać Zayn krzyknął do Ciebie:
- Zaczekaj !
Obróciłas się w jego stronę, a ten zapytał :
-Jak masz wogóle na imię?
- Jestem [T.I]. Przepraszam, ale muszę już iść Zayn.
- Okej, to dla Ciebie - powiedział, podając Ci karteczkę. Widniał na niej numer jego telefonu i 3 słowa : CALL ME MAYBE. Zaśmiałaś się sama do siebie i ruszyłaś w stronę swojego domu.
Dwa tygodnie temu do domu obok wprowadziła się nowa rodzina, w tym chłopak na oko rok, dwa lata starszy od Ciebie. Dziś wraz z rodziną wybierałaś się na powitalnego grilla do sąsiadów. Gdy weszliście do ogrodu zastałaś w nim chłopaka, jego siostrę i rodziców.
- Dzień dobry wszystkim - powiedziałaś z uśmiechem na twarzy.
- Cześć. jestem Zayn, moja siostra Ellie i nasi rodzice - powiedział chłopak. Mam nadzieję, że uda nam się lepiej poznać - mówiąc to, mrugnął do Ciebie.
Nie wiedząc co powiedzieć, uśmiechnęłaś się w odpowiedzi. Czas mijał szybko, dobrze się bawiłaś, atmosfera była fajna. Gdy mieliście się już zbierać Zayn krzyknął do Ciebie:
- Zaczekaj !
Obróciłas się w jego stronę, a ten zapytał :
-Jak masz wogóle na imię?
- Jestem [T.I]. Przepraszam, ale muszę już iść Zayn.
- Okej, to dla Ciebie - powiedział, podając Ci karteczkę. Widniał na niej numer jego telefonu i 3 słowa : CALL ME MAYBE. Zaśmiałaś się sama do siebie i ruszyłaś w stronę swojego domu.
piątek, 22 czerwca 2012
Imagin z Louis'em.
Siema wszystkim : D Dzisiaj pierwszy dzień lata, jeszcze tydzień i wakacje. Może wtedy będę tu częściej zaglądać. A teraz mam imagina, trochę dziwny, nie wyszedł taki jak chciałam, ale mam nadzieję, że mimo to Wam się spodoba. Miłego czytania (:
Nadeszła sobota. Na wieczór umówiłaś się z przyjaciółmi do klubu. Zaczęły się wakacje, więc postanowiliście się wyszaleć. O 18 pojechałaś do najlepszej przyjaciółki, gdzie czekała reszta ekipy. Gdy weszłas do salonu zobaczyłaś nieznajomego chłopaka, zdziwiłaś się na jego widok, ale Twój kolega szybko przedstawił Was sobie.
- Louis to mój kuzyn. Przyjechał do mnie na tydzień, więc postanowiłem go zabrać ze sobą. - powiedział. Louis to jest [T.I].
- Cześć, miło mi Cię poznać. - powiedziałaś.
- Mnie również - odpowiedział i uśmiechnął się do Ciebie.
Po zapoznaniu się udaliście się do klubu. Z początku było słabo, ale po paru głębszych się rozluźniliście. Louis zaprosił Ciebie do tańca, więc zgodziłaś się i zaczeliście szaleć na parkiecie. Po paru piosenkach DJ puścił coś wolniejszego, dla par. Chciałaś usiąść przy barze, ale chłopak Ci na to nie pozwolił. Złapał Cię za rękę, przyciągnął do siebie i objął w tali. W jego ramionach poczułaś się dziwnie, ale zarazem było to miłe uczucie. Po zatańczeniu "wolnego" byłaś zmęczona, więc postanowiłaś wracać do domu. Było już późno, więc Louis zaproponował, że odprowadzi Cię do domu. U Ciebie nie było nikogo, więc zaprosiłaś go do środka. Mieliście zrobić sobie krótki seans filmowy, więc usiedliście na kanapie w salonie i właczyliście DVD. Chwilę później zaczełaś przysypiać, więc chłopak zaprowadził Cię do pokoju, żebyś się położyła. Nie wiesz co Cię dopadło, bo gdy znaleźliście się w sypialni przyciągnęłaś go do siebie i zaczęłaś całować. Louis był z początku zdziwiony, ale szybko odwzajemnił pocałunek. Zasnęłaś wtulona w jego ramię.Gdy obudziłas się następnego ranka chłopak wpatrywał się w Ciebie.
Odskoczyłaś zdziwiona i zapytałaś :
- Co Ty tutaj robisz? Czemu jesteśmy w jednym łóżku?
- Odprowadziłem Cię do domu, zaprosiłaś mnie do siebie, ale do tego o czym myślisz nie doszło. Byłaś chyba zbyt pijana i teraz niczego nie pamiętasz. - odparł z nieco smutną miną
Spojrzałaś na niego, nie wiedząc o co chodzi. Louis odpowiedział :
- I'll be drunk again to feel a little love.
- Jesteś tajemniczy Lou i chyba to mnie w Tobie pociąga - powiedziałaś i pocałowałaś go namiętnie w usta.
Nadeszła sobota. Na wieczór umówiłaś się z przyjaciółmi do klubu. Zaczęły się wakacje, więc postanowiliście się wyszaleć. O 18 pojechałaś do najlepszej przyjaciółki, gdzie czekała reszta ekipy. Gdy weszłas do salonu zobaczyłaś nieznajomego chłopaka, zdziwiłaś się na jego widok, ale Twój kolega szybko przedstawił Was sobie.
- Louis to mój kuzyn. Przyjechał do mnie na tydzień, więc postanowiłem go zabrać ze sobą. - powiedział. Louis to jest [T.I].
- Cześć, miło mi Cię poznać. - powiedziałaś.
- Mnie również - odpowiedział i uśmiechnął się do Ciebie.
Po zapoznaniu się udaliście się do klubu. Z początku było słabo, ale po paru głębszych się rozluźniliście. Louis zaprosił Ciebie do tańca, więc zgodziłaś się i zaczeliście szaleć na parkiecie. Po paru piosenkach DJ puścił coś wolniejszego, dla par. Chciałaś usiąść przy barze, ale chłopak Ci na to nie pozwolił. Złapał Cię za rękę, przyciągnął do siebie i objął w tali. W jego ramionach poczułaś się dziwnie, ale zarazem było to miłe uczucie. Po zatańczeniu "wolnego" byłaś zmęczona, więc postanowiłaś wracać do domu. Było już późno, więc Louis zaproponował, że odprowadzi Cię do domu. U Ciebie nie było nikogo, więc zaprosiłaś go do środka. Mieliście zrobić sobie krótki seans filmowy, więc usiedliście na kanapie w salonie i właczyliście DVD. Chwilę później zaczełaś przysypiać, więc chłopak zaprowadził Cię do pokoju, żebyś się położyła. Nie wiesz co Cię dopadło, bo gdy znaleźliście się w sypialni przyciągnęłaś go do siebie i zaczęłaś całować. Louis był z początku zdziwiony, ale szybko odwzajemnił pocałunek. Zasnęłaś wtulona w jego ramię.Gdy obudziłas się następnego ranka chłopak wpatrywał się w Ciebie.
Odskoczyłaś zdziwiona i zapytałaś :
- Co Ty tutaj robisz? Czemu jesteśmy w jednym łóżku?
- Odprowadziłem Cię do domu, zaprosiłaś mnie do siebie, ale do tego o czym myślisz nie doszło. Byłaś chyba zbyt pijana i teraz niczego nie pamiętasz. - odparł z nieco smutną miną
Spojrzałaś na niego, nie wiedząc o co chodzi. Louis odpowiedział :
- I'll be drunk again to feel a little love.
- Jesteś tajemniczy Lou i chyba to mnie w Tobie pociąga - powiedziałaś i pocałowałaś go namiętnie w usta.
niedziela, 17 czerwca 2012
Imagin z Hazzą.
No to wróciłam i mam dla Was imagin (: Mam już 2 nowe pomysły, więc jak będę miała czas zabiorę się za ich realizację. A tymczasem miłego czytania.
Byłaś na spacerze z psem, gdy nagle zaczęło mocno wiać i grzmieć. Postanowiłaś wracać do domu, lecz nie zdążyłaś przejść nawet połowy drogi, a z chmur zaczął padać deszcz, na niebie pojawiały się błyskawice. Nie wiedziałaś co robić, więc ruszyłaś się biegiem. Nie patrzyłaś przed siebie i w pewnym momencie runęłaś jak długa. Potknełaś się o wystający korzeń drzewa. Noga bolała Cię cholernie, aż nie mogłaś wstać. Pies wyczuł że coś jest nie tak i podszedł do Ciebie, po czym się przytulił. Zaczęłaś płakać z bólu, strachu. Po jakimś kwadransie zobaczyłaś chłopaka idącego w Twoim kierunku.
- Co się stało? Coś Ci jest? - szybko zapytał.
- Biegłam, potknęłam się i wywaliłam. Nie wiem, chyba coś z noga, bo nie moge wstać - odpowiedziałaś.
- Czekaj, zobaczę... Naszczęście jej nie złamałaś, ale dla pewności usztywnię Ci ją. - odparł i pomógł Ci wstać i dojść do domu.
- Dziękuję Ci bardzo za pomoc, nie wiem jak Ci się odwdzięczyć... a tak wgl. jak masz na imię? - zapytałaś.
- Jestem Harry. - odpowiedział i uśmiechnął się.
- Ja jestem [ T.I ]. W ramach podziękowania zapraszam Cię jutro na jakieś ciastko.
- Bardzo chętnie. W takim razie do jutra - odparł i odszedł.
Byłaś na spacerze z psem, gdy nagle zaczęło mocno wiać i grzmieć. Postanowiłaś wracać do domu, lecz nie zdążyłaś przejść nawet połowy drogi, a z chmur zaczął padać deszcz, na niebie pojawiały się błyskawice. Nie wiedziałaś co robić, więc ruszyłaś się biegiem. Nie patrzyłaś przed siebie i w pewnym momencie runęłaś jak długa. Potknełaś się o wystający korzeń drzewa. Noga bolała Cię cholernie, aż nie mogłaś wstać. Pies wyczuł że coś jest nie tak i podszedł do Ciebie, po czym się przytulił. Zaczęłaś płakać z bólu, strachu. Po jakimś kwadransie zobaczyłaś chłopaka idącego w Twoim kierunku.
- Co się stało? Coś Ci jest? - szybko zapytał.
- Biegłam, potknęłam się i wywaliłam. Nie wiem, chyba coś z noga, bo nie moge wstać - odpowiedziałaś.
- Czekaj, zobaczę... Naszczęście jej nie złamałaś, ale dla pewności usztywnię Ci ją. - odparł i pomógł Ci wstać i dojść do domu.
- Dziękuję Ci bardzo za pomoc, nie wiem jak Ci się odwdzięczyć... a tak wgl. jak masz na imię? - zapytałaś.
- Jestem Harry. - odpowiedział i uśmiechnął się.
- Ja jestem [ T.I ]. W ramach podziękowania zapraszam Cię jutro na jakieś ciastko.
- Bardzo chętnie. W takim razie do jutra - odparł i odszedł.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Go away.
Hahah mój oryginalny pierścionek, nie mogłam się powstrzymać, żeby go tu dodać : D
No to chciałam Wam powiedzieć, że nie będzie mnie tu przez parę dni, wyjeżdżam jutro, wracam w czwartek/piątek. W weekend postaram się coś dodać. Zapewne nikt nie będzie tęsknił, no ale gdyby jednak ktoś tutaj wpadł to będzie wiedział że mnie nie ma.
Cześć. Trzymajcie się (:
sobota, 9 czerwca 2012
Imagin z Niallem.
W związku z tym, że w Polsce trwa teraz piłkoszał to postanowiłam nieco nawiązać w swoim imaginie do Euro (: Miłego czytania.
Siedziałaś w kuchni, wpatrujac się w kalendarz. Właśnie dziś 10 czerwca miałaś obejrzeć po raz pierwszy mecz piłki nożnej na żywo. Poszłaś do łazienki sie wyszykować. Po pół godzinie byłaś gotowa, więc ruszyłaś z wujkiem w drogę do Poznania. Tydzień temu udało Ci się wygrać bilety na mecz Irlandia - Chorwacja. Po dojechaniu na miejsce, zajęliście miejsca na trybunach. Wokoło Was byli sami kibice Irlandi. "Dobrze się składa" - pomyślałaś. Miałaś na sobie koszulkę w barwach flagi Irlandi i czapkę. Mecz się rozpoczął. Wszyscy głośno dopingowali swoich. Po zakończeniu 1 połowy zauważyłaś, że niżej siedzi jakiś blondyn, który Ci się przyglądał. Kiedy kolejny raz na Ciebie spojrzał uśmiechnęłaś się, a on odwzajemnił się. Mecz wygrała Irlandia 2:1. Radości nie było końca. Gdy wychodziłaś ze stadionu zaczepił Cię jakiś chłopak, po chwilii zauważyłaś, że to ten sam, który Cię tak obserwował.
- Cześć, jestem Niall. Widziałam, że kibicowałaś Irlandi - powiedział.
- Cześć, no tak. Ja jestem [T.I].
- Miło mi Cię poznać. Może byśmy razem poszli gdzieś uczcić ich zwycięstwo ? - zapytał.
- Bardzo chętnie, wujek i tak zarezerwował noc w hotelu, więc mogę wrócić później.
- No to idziemy - powiedział i ruszyliście do pobliskiego pubu świętować.
Siedziałaś w kuchni, wpatrujac się w kalendarz. Właśnie dziś 10 czerwca miałaś obejrzeć po raz pierwszy mecz piłki nożnej na żywo. Poszłaś do łazienki sie wyszykować. Po pół godzinie byłaś gotowa, więc ruszyłaś z wujkiem w drogę do Poznania. Tydzień temu udało Ci się wygrać bilety na mecz Irlandia - Chorwacja. Po dojechaniu na miejsce, zajęliście miejsca na trybunach. Wokoło Was byli sami kibice Irlandi. "Dobrze się składa" - pomyślałaś. Miałaś na sobie koszulkę w barwach flagi Irlandi i czapkę. Mecz się rozpoczął. Wszyscy głośno dopingowali swoich. Po zakończeniu 1 połowy zauważyłaś, że niżej siedzi jakiś blondyn, który Ci się przyglądał. Kiedy kolejny raz na Ciebie spojrzał uśmiechnęłaś się, a on odwzajemnił się. Mecz wygrała Irlandia 2:1. Radości nie było końca. Gdy wychodziłaś ze stadionu zaczepił Cię jakiś chłopak, po chwilii zauważyłaś, że to ten sam, który Cię tak obserwował.
- Cześć, jestem Niall. Widziałam, że kibicowałaś Irlandi - powiedział.
- Cześć, no tak. Ja jestem [T.I].
- Miło mi Cię poznać. Może byśmy razem poszli gdzieś uczcić ich zwycięstwo ? - zapytał.
- Bardzo chętnie, wujek i tak zarezerwował noc w hotelu, więc mogę wrócić później.
- No to idziemy - powiedział i ruszyliście do pobliskiego pubu świętować.
piątek, 8 czerwca 2012
Imagin z Hazzą i Lou.
Obudziłaś się wcześnie rano w domu przyjaciółki. "Wreszcie nadszedł dzień, na który tak czekałyśmy" - pomyślałaś, budząc przyjaciółkę. Zerwałyście się z łożka i popędziłyście do łazienki. W godzinę byłyście gotowe do wyjazdu. Pożegnałyście się z rodziną i pojechałyście na lotnisko. Wasz lot do Londynu nieco się opóźnił, ale o 9 rano byłyście już na pokładzie samolotu. Po dwóch godzinach wylądowałyście na miejscu.
- Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę z kim będziemy mieszkać - powiedziałaś.
- Ja też - odpowiedziała Twoja przyjaciółka, przytakując.
Po chwilii ujrzałyście dwóch chłopaków z kartką w ręce,na której było napisane " Exchange from Poland".
- To chyba oni - powiedziałaś i ruszyłyście w ich strone.
- Cześć dziewczyny. Jestem Harry, a to Louis.
- Hej. Ja jestem [ T.I ], a to [ I.T.P ]. Miło mi Was poznać - odpowiedziałaś.
- Weźmiemy Wasze bagaże - zaproponował Louis.
- Dzięki - odpowiedziała Twoja przyjaciółka.
Poszliście w kierunku czarnej terenówki i wsiedliście do środka. Po pół godzinie zatrzymaliście się pod parterowym domkiem.
- To tutaj - powiedział Harry.
Był to dom na przedmieściach Londynu, bardzo ładny z zewnątrz. Po przyjeździe chłopcy zaproponowali, żebyście poszły się rozpakować i odpocząć po podróży, a wieczorem pójdziecie na spacer. Przystałyście na ich propozycję. Gdy nadszedł wieczór poszłyście się wyszykować, z dołu zawołał was Harry :
- Jesteście gotowe ?
- Tak, już idziemy - odpowiedziałyście jednocześnie.
Louis gdy Was ujrzał zagwizdał cicho, a Harry uśmiechnął się znacząco.
Był ciepły, letni wieczór, więc udaliście się na spacer nad Tamizę. Początkowo szliście razem, ale potem Ty z Harrym byliście z przodu, a Lou z Twoją przyjaciółką szli za Wami. Miło mijał czas, więc Harry zaproponował, żebyście usiedli na trawie. Gdy to zrobiłaś chłopak przysunął się do Ciebie i objął w pasie. Ty wtuliłaś się w niego.
- O popatrz jakie gołąbeczki - powiedział Lou, śmiejąc się razem z Twoją przyjaciółką. Ona cmokneła go w policzek, a ten spojrzał na nią zaskoczony, ale uśmiechnięty.
Spojrzałaś na nią, obie puściłyście do siebie oczko i dalej korzystałyście z czasu spędzonego z chłopakami. Byłaś szcześliwa, że zdecydowałaś się jednak na wymianę.
- Już nie mogę się doczekać, aż zobaczę z kim będziemy mieszkać - powiedziałaś.
- Ja też - odpowiedziała Twoja przyjaciółka, przytakując.
Po chwilii ujrzałyście dwóch chłopaków z kartką w ręce,na której było napisane " Exchange from Poland".
- To chyba oni - powiedziałaś i ruszyłyście w ich strone.
- Cześć dziewczyny. Jestem Harry, a to Louis.
- Hej. Ja jestem [ T.I ], a to [ I.T.P ]. Miło mi Was poznać - odpowiedziałaś.
- Weźmiemy Wasze bagaże - zaproponował Louis.
- Dzięki - odpowiedziała Twoja przyjaciółka.
Poszliście w kierunku czarnej terenówki i wsiedliście do środka. Po pół godzinie zatrzymaliście się pod parterowym domkiem.
- To tutaj - powiedział Harry.
Był to dom na przedmieściach Londynu, bardzo ładny z zewnątrz. Po przyjeździe chłopcy zaproponowali, żebyście poszły się rozpakować i odpocząć po podróży, a wieczorem pójdziecie na spacer. Przystałyście na ich propozycję. Gdy nadszedł wieczór poszłyście się wyszykować, z dołu zawołał was Harry :
- Jesteście gotowe ?
- Tak, już idziemy - odpowiedziałyście jednocześnie.
Louis gdy Was ujrzał zagwizdał cicho, a Harry uśmiechnął się znacząco.
Był ciepły, letni wieczór, więc udaliście się na spacer nad Tamizę. Początkowo szliście razem, ale potem Ty z Harrym byliście z przodu, a Lou z Twoją przyjaciółką szli za Wami. Miło mijał czas, więc Harry zaproponował, żebyście usiedli na trawie. Gdy to zrobiłaś chłopak przysunął się do Ciebie i objął w pasie. Ty wtuliłaś się w niego.
- O popatrz jakie gołąbeczki - powiedział Lou, śmiejąc się razem z Twoją przyjaciółką. Ona cmokneła go w policzek, a ten spojrzał na nią zaskoczony, ale uśmiechnięty.
Spojrzałaś na nią, obie puściłyście do siebie oczko i dalej korzystałyście z czasu spędzonego z chłopakami. Byłaś szcześliwa, że zdecydowałaś się jednak na wymianę.
czwartek, 7 czerwca 2012
Come back.
Cześć wszystkim. Nie było mnie tu aż miesiąc, nie wiem kiedy to zleciało. Parę razy chciałam coś napisać, ale dopiero dzisiaj się zebrałam. Mam nadzieję, że wreszcie nie zabraknie mi czasu na prowadzenie tego bloga i zyskam więcej czytelników. W ramach wielkiego powrotu mam imagina. Miłego czytania (:
Pewnego sobotniego wieczoru siedziałaś z kumplami u Twojej najlepszej przyjaciółki. Oglądaliście filmy, jedliście czipsy, dużo się śmialiście, ale po pewnym czasie zaczęło Wam się nudzić.
- Zagrajmy w butelkę - zaproponował Zayn.
- Spoko - odpowiedzieliście chórem.
Harry poszedł po butelkę do kuchni, a Wy usiedliście w kole na dywanie.
- Ja zaczynam - wydarł się Lou i pierwszy zakręcił butelką. Padło na Twoją przyjaciółkę.
- Prawda czy wyzwanie? - zapytał.
- Prawda - odpowiedziała.
- W takim razie powiedz jakie najbardziej lubisz warzywo i dlaczego marchewka ? - powiedział.
- Lou, Tobie to tylko marchewki w głowie - odpowiedziała, śmiejąc się, po czym zakręciła butelką, która zatrzymała się na Niallu.
- Prawda czy wyzwanie? - zapytała.
- Niech będzie wyzwanie - odpowiedział.
- Pocałuj [T.I]
- Okeeej - odparł niepewnie i podszedł do Ciebie, nieśmiało musnął delikatnie Twoje usta i wrócił na swoje miejsce. Po chwilii spojrzałaś na niego, a gdy ten zobaczył, że mu się przyglądasz zarumienił się, wstał szybko i wyszedł. Poszłaś za nim do pokoju obok. Niall siedział na kanapie odwrócony do Ciebie plecami.
- Ey Niall co jest do cholery ? - zapytałaś w końcu, przerywając ciszę.
Chłopak chwile się wachał, ale w koncu powiedział :
- Nigdy Ci tego nie mówiłem i pewnie to nic dla Ciebie nie znaczy, ale podobasz mi się, już długo. Wiem, jestem głupi, że licze na coś więcej...
- Wcale nie jesteś głupi, według mnie jesteś świetnym chłopakiem i chciałabym, żebyś wiedział, że jesteś dla mnie ważny. Kiedy mnie dziś pocałowałaś, moje serce mocniej zabiło, a po ciele rozlało się przyjemne uczucie.
- To znaczy, że mam u Ciebie jakieś szanse ? - zapytał z nadzieją w głosie.
- Tak i to duże - odparłaś i pocałowałaś go mocno w usta. Wreszcie poczułaś, że to ktoś odpowiedni, na kogo tak długo czekałaś.
Pewnego sobotniego wieczoru siedziałaś z kumplami u Twojej najlepszej przyjaciółki. Oglądaliście filmy, jedliście czipsy, dużo się śmialiście, ale po pewnym czasie zaczęło Wam się nudzić.
- Zagrajmy w butelkę - zaproponował Zayn.
- Spoko - odpowiedzieliście chórem.
Harry poszedł po butelkę do kuchni, a Wy usiedliście w kole na dywanie.
- Ja zaczynam - wydarł się Lou i pierwszy zakręcił butelką. Padło na Twoją przyjaciółkę.
- Prawda czy wyzwanie? - zapytał.
- Prawda - odpowiedziała.
- W takim razie powiedz jakie najbardziej lubisz warzywo i dlaczego marchewka ? - powiedział.
- Lou, Tobie to tylko marchewki w głowie - odpowiedziała, śmiejąc się, po czym zakręciła butelką, która zatrzymała się na Niallu.
- Prawda czy wyzwanie? - zapytała.
- Niech będzie wyzwanie - odpowiedział.
- Pocałuj [T.I]
- Okeeej - odparł niepewnie i podszedł do Ciebie, nieśmiało musnął delikatnie Twoje usta i wrócił na swoje miejsce. Po chwilii spojrzałaś na niego, a gdy ten zobaczył, że mu się przyglądasz zarumienił się, wstał szybko i wyszedł. Poszłaś za nim do pokoju obok. Niall siedział na kanapie odwrócony do Ciebie plecami.
- Ey Niall co jest do cholery ? - zapytałaś w końcu, przerywając ciszę.
Chłopak chwile się wachał, ale w koncu powiedział :
- Nigdy Ci tego nie mówiłem i pewnie to nic dla Ciebie nie znaczy, ale podobasz mi się, już długo. Wiem, jestem głupi, że licze na coś więcej...
- Wcale nie jesteś głupi, według mnie jesteś świetnym chłopakiem i chciałabym, żebyś wiedział, że jesteś dla mnie ważny. Kiedy mnie dziś pocałowałaś, moje serce mocniej zabiło, a po ciele rozlało się przyjemne uczucie.
- To znaczy, że mam u Ciebie jakieś szanse ? - zapytał z nadzieją w głosie.
- Tak i to duże - odparłaś i pocałowałaś go mocno w usta. Wreszcie poczułaś, że to ktoś odpowiedni, na kogo tak długo czekałaś.
niedziela, 6 maja 2012
Imagin z Niallem.
Umówiłaś się ze swoim chłopakiem Niallem po szkole. Byliście parą już parę miesięcy, ale przez ostatnią trasę koncertową chłopaków, długo się z nim nie widziałaś. Po zakończeniu lekcji poszłaś do szatni po swoje rzeczy. Nałożyłaś słuchawki i zaczęłaś podrygiwać w rytm muzyki, gdy nagle ktoś objął Cię od tyłu.
Odwróciłaś się i spostrzegłaś, że to Niall. Nie zdążyłaś nic powiedzieć, gdyż chłopak zamknął Ci usta długim pocałunkiem.
- Przestań głuptasie - powiedziałaś, usiłując się wyrwać z ramion Nialla.
- Oj kotku, nie puszczę Cię tak prędko. Musimy nadrobić stracony czas - odpowiedział i znów zaczął Cię całować.
Przez chwilę próbowałaś się jeszcze szarpać, ale wreszcie poddałaś się jego pieszczotom. Dopiero jego bliskość uświadomiła Ci, jak bardzo Ci go brakowało.
Odwróciłaś się i spostrzegłaś, że to Niall. Nie zdążyłaś nic powiedzieć, gdyż chłopak zamknął Ci usta długim pocałunkiem.
- Przestań głuptasie - powiedziałaś, usiłując się wyrwać z ramion Nialla.
- Oj kotku, nie puszczę Cię tak prędko. Musimy nadrobić stracony czas - odpowiedział i znów zaczął Cię całować.
Przez chwilę próbowałaś się jeszcze szarpać, ale wreszcie poddałaś się jego pieszczotom. Dopiero jego bliskość uświadomiła Ci, jak bardzo Ci go brakowało.
Imagin z Zayn'em
Byliście z Zaynem parą już prawie rok. Zbliżała się Wasza rocznica. Wreszcie nadszedł ważny dla Was obojda dzień. Miałaś nadzieję, że chłopak nie zapomniał o tym. Kiedy obudziłaś się rano, zauważyłaś że Zayn'a nie ma w łóżku, więc postanowiłaś zejść na dół do salonu. Zayn zobaczywszy Cię powiedział :
- Cześć kochanie. Umówiłem się dzisiaj z kumplami do pubu. Wróce późno, więc nie czekaj na mnie. - po tych słowach podszedł, dał Ci całusa i wyszedł z domu.
Patrzyłaś na niego z niedowierzaniem, dopóki nie usłyszałaś dźwięku przekręcania kluczy w drzwiach. Postanowiłaś, że w takim razie spędzisz ten dzień na oglądaniu filmów i zajadaniu się wszystkim, co masz w lodówce. Po paru godzinach dostałaś smsa od przyjaciółki : "Hej. Co dziś robisz? Jeśli masz ochotę to wpadnij na plażę. Zrobimy sobie małą imprezkę. Buziaki."
Mając dość siedzenia w domu, przystałaś na jej propozycję. Wsiadłaś na skuter i pojechałaś na plażę. Poszłaś w miejsce, gdzie zwykle przesiadywałyście w otoczeniu skałek. Gdy dotarłaś na miejsce spostrzegłaś, że ktoś przygotował świece, szampana, kolację. Nagle zza skałek ukazał się Zayn, który po chwilii podszedł do Ciebie, objął Cię w talii i mocno pocałował.
- Co to ma znaczyć? - powiedziałaś.
- To dla Ciebie kotku. Myślałem, że pamiętasz, że dziś jest nasza rocznica.
- Bo pamiętałam. Czemu mnie dziś rano okłamałeś?
- Bo chciałem, żeby to była niespodzianka. Myślałem, że Ci się spodoba, ale najwyraźniej się myliłem - odpowiedział i odszedł ze smutną miną.
- Ey Malik, co Ty wygadujesz ?! Nawet nie wiesz jak bardzo mi się to podoba. Dziękuję Ci za wszystko, a przede wszystkim, za to że jesteś - odpowiedziałaś i rozpłakałaś się ze szczęścia.
- Ey mała, nie płacz. Kocham Cię, wiesz? - powiedział i pocałował Cię namiętnie.
- Ja Ciebie bardziej - odpowiedziałaś.
- Wcale nie.
- A właśnie, że tak.
Malik przewrócił Cię na piasek i zaczeliście się przekomarzać, kto kogo bardziej kocha.
- Wiesz, że ze mną nie wygrasz? - powiedziałaś.
- To się jeszcze okaże - odpowiedział Zayn i zamknął Ci usta pocałunkiem.
- Cześć kochanie. Umówiłem się dzisiaj z kumplami do pubu. Wróce późno, więc nie czekaj na mnie. - po tych słowach podszedł, dał Ci całusa i wyszedł z domu.
Patrzyłaś na niego z niedowierzaniem, dopóki nie usłyszałaś dźwięku przekręcania kluczy w drzwiach. Postanowiłaś, że w takim razie spędzisz ten dzień na oglądaniu filmów i zajadaniu się wszystkim, co masz w lodówce. Po paru godzinach dostałaś smsa od przyjaciółki : "Hej. Co dziś robisz? Jeśli masz ochotę to wpadnij na plażę. Zrobimy sobie małą imprezkę. Buziaki."
Mając dość siedzenia w domu, przystałaś na jej propozycję. Wsiadłaś na skuter i pojechałaś na plażę. Poszłaś w miejsce, gdzie zwykle przesiadywałyście w otoczeniu skałek. Gdy dotarłaś na miejsce spostrzegłaś, że ktoś przygotował świece, szampana, kolację. Nagle zza skałek ukazał się Zayn, który po chwilii podszedł do Ciebie, objął Cię w talii i mocno pocałował.
- Co to ma znaczyć? - powiedziałaś.
- To dla Ciebie kotku. Myślałem, że pamiętasz, że dziś jest nasza rocznica.
- Bo pamiętałam. Czemu mnie dziś rano okłamałeś?
- Bo chciałem, żeby to była niespodzianka. Myślałem, że Ci się spodoba, ale najwyraźniej się myliłem - odpowiedział i odszedł ze smutną miną.
- Ey Malik, co Ty wygadujesz ?! Nawet nie wiesz jak bardzo mi się to podoba. Dziękuję Ci za wszystko, a przede wszystkim, za to że jesteś - odpowiedziałaś i rozpłakałaś się ze szczęścia.
- Ey mała, nie płacz. Kocham Cię, wiesz? - powiedział i pocałował Cię namiętnie.
- Ja Ciebie bardziej - odpowiedziałaś.
- Wcale nie.
- A właśnie, że tak.
Malik przewrócił Cię na piasek i zaczeliście się przekomarzać, kto kogo bardziej kocha.
- Wiesz, że ze mną nie wygrasz? - powiedziałaś.
- To się jeszcze okaże - odpowiedział Zayn i zamknął Ci usta pocałunkiem.
środa, 2 maja 2012
Imagin z Harrym.
Hej. Wreszcie po egzaminach, aktualnie majówka trwa, więc postanowiłam tutaj wrócić. Dodaję imagina jeszcze raz, bo wczoraj coś się spieprzyło -.- Jeszcze raz proszę Was o opinię, ponieważ jest to dla mnie naprawdę ważne.
A tymczasem miłego czytania :)
Była słoneczna sobota, a Ty nie miałaś żadnych planów. Wpadłaś na pomysł, żeby wybrać się na przejażdżkę rowerową. Poszłaś do garażu po rower i wyruszyłaś w drogę. Pojechałaś swoją ulubioną trasą prowadzącą przez las, aż do jeziora. Jeździłaś tam często, gdy musiałaś coś przemyśleć. Było to miejsce idealne ze względu na panujący tam spokój i ciszę. Gdy dojechałaś na miejsce zobaczyłaś jakiegoś chłopaka w oddali, który zmierzał w Twoim kierunku, lecz Ty nie przejmując się niczym włożyłaś słuchawki do uszu i położyłaś się na trawie. Po paru minutach chłopak, którego widziałaś wcześniej dotarł do Ciebie i niespodziewanie się przysiadł do Ciebie. Wyłączyłaś muzykę i ściągnęłaś słuchawki z uszu, gdy ten zapytał :
- Często tu bywasz?
- W sumie to tak. Zależy czy mam czas lub czy potrzebuję coś przemyśleć. A Ty? Nie widziałam Cię tu wcześniej - odpowiedziałaś.
- Najwyraźniej nie mieliśmy okazji na siebie wpaść. Bywam tu dość często, głównie gdy mam gorsze dni - odparł. Tak wgl. to jestem Harry.
- Rozumiem. Miło mi Cię poznać. Jestem [T.I]
- Ładnie. Może masz ochotę na jakiś spacer? - zapytał.
- Oczywiście - odpowiedziałaś i udaliście w drogę.
A tymczasem miłego czytania :)
Była słoneczna sobota, a Ty nie miałaś żadnych planów. Wpadłaś na pomysł, żeby wybrać się na przejażdżkę rowerową. Poszłaś do garażu po rower i wyruszyłaś w drogę. Pojechałaś swoją ulubioną trasą prowadzącą przez las, aż do jeziora. Jeździłaś tam często, gdy musiałaś coś przemyśleć. Było to miejsce idealne ze względu na panujący tam spokój i ciszę. Gdy dojechałaś na miejsce zobaczyłaś jakiegoś chłopaka w oddali, który zmierzał w Twoim kierunku, lecz Ty nie przejmując się niczym włożyłaś słuchawki do uszu i położyłaś się na trawie. Po paru minutach chłopak, którego widziałaś wcześniej dotarł do Ciebie i niespodziewanie się przysiadł do Ciebie. Wyłączyłaś muzykę i ściągnęłaś słuchawki z uszu, gdy ten zapytał :
- Często tu bywasz?
- W sumie to tak. Zależy czy mam czas lub czy potrzebuję coś przemyśleć. A Ty? Nie widziałam Cię tu wcześniej - odpowiedziałaś.
- Najwyraźniej nie mieliśmy okazji na siebie wpaść. Bywam tu dość często, głównie gdy mam gorsze dni - odparł. Tak wgl. to jestem Harry.
- Rozumiem. Miło mi Cię poznać. Jestem [T.I]
- Ładnie. Może masz ochotę na jakiś spacer? - zapytał.
- Oczywiście - odpowiedziałaś i udaliście w drogę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)