niedziela, 17 czerwca 2012

Imagin z Hazzą.

No to wróciłam i mam dla Was imagin (: Mam już 2 nowe pomysły, więc jak będę miała czas zabiorę się za ich realizację. A tymczasem miłego czytania.


Byłaś na spacerze z psem, gdy nagle zaczęło mocno wiać i grzmieć. Postanowiłaś wracać do domu, lecz nie zdążyłaś przejść nawet połowy drogi, a z chmur zaczął padać deszcz, na niebie pojawiały się błyskawice. Nie wiedziałaś co robić, więc ruszyłaś się biegiem. Nie patrzyłaś przed siebie i w pewnym momencie runęłaś jak długa. Potknełaś się o wystający korzeń drzewa. Noga bolała Cię cholernie, aż nie mogłaś wstać. Pies wyczuł że coś jest nie tak i podszedł do Ciebie, po czym się przytulił. Zaczęłaś płakać z bólu, strachu. Po jakimś kwadransie zobaczyłaś chłopaka idącego w Twoim kierunku.
- Co się stało? Coś Ci jest? - szybko zapytał.
- Biegłam, potknęłam się i wywaliłam. Nie wiem, chyba coś z noga, bo nie moge wstać - odpowiedziałaś.
- Czekaj, zobaczę... Naszczęście jej nie złamałaś, ale dla pewności usztywnię Ci ją. - odparł i pomógł Ci wstać i dojść do domu.
- Dziękuję Ci bardzo za pomoc, nie wiem jak Ci się odwdzięczyć... a tak wgl. jak masz na imię? - zapytałaś.
- Jestem Harry. - odpowiedział i uśmiechnął się.
- Ja jestem [ T.I ]. W ramach podziękowania zapraszam Cię jutro na jakieś ciastko.
- Bardzo chętnie. W takim razie do jutra - odparł i odszedł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz